Przyjaźń między kobietą a mężczyzną.. Strona: 8

Dodano: 2009-05-11 14:15

Nie dziękuje i nie rozumiem skąd ta propozycja z zaprzyjaźnieniem ja niczego nie sugerowałem, poprostu chciałem zainicjować podsumowanie tych wszystkich postów i historii, żeby coś z tej rozmowy wynikło, tyle na ten temat.



Dodano: 2009-07-02 22:10

Mimo wszelkich stereotypów uważam, iż taka przyjaźń istnieje sam doświadczam takiej przyjaźni od blisko sześciu lat wypowiedzi na temat, że kobieta musi być less, a facet gejem nie znajduje tu potwierdzenia oboje jesteśmy hetero wiele nas łączy (zainteresowania itp.) cenimy naszą przyjaźń ponad wszystko poza tym za długo się przyjaźnimy by niszczyć to co udało się nam zbudować przez lata jednym nie właściwym ruchem pożądania bliskości. Vika napisała mądre słowa, że przyjaciół starannie należy wybierać.



Dodano: 2009-07-03 05:57

Pan napisał(a):
Co nalezy wybierac niestarannie? :)


Być może słowa podświadomnie są dobierane niestarannie, żebyś mógł się zjawić i za nie łapać?


Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.


Dodano: 2009-07-03 06:27

Pan napisał(a):
[quote:d8638839da="thistle89"][quote:d8638839da="Pan"]Co nalezy wybierac niestarannie? :)


Być może słowa podświadomnie są dobierane niestarannie, żebyś mógł się zjawić i za nie łapać?[/quote:d8638839da]

Ale wcale nie sadze, ze tak powinno byc.[/quote:d8638839da]

Od sądzenia to Ty nie jesteś Ja nie mówię, że tak powinno być - to było takie raczej retoryczne pytanie

Pan napisał(a):
Nie zjawiajac sie tez czuje sie dobrze.


A czy ja mówię, że to polepsza Ci humor, nastrój, byś mógł czuć się dobrze?


Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.


Dodano: 2009-07-24 13:27

Hmmmm... W realnym świecie nie mam przyjaciół, ale 99% moich e-friends to chłopcy i mężczyźni. Dlatego uważam, że przyjaźń damsko-męska jest możliwa. :)



Dodano: 2009-08-08 17:35

Moim zdaniem taka przyjaźń może istnieć i mieć się dobrze. Jednak nie oszukujmy się - w większości przypadków przeradza się ona w coś więcej. Ale nawet to nie jest złe. No bo jeśli dwoje przyjaciół zostanie parą, to w ich związku nadal będzie się zawierać spora doza przyjaźni. Takie pary lepiej się rozumieją i rzadziej rozpadają.



Dodano: 2009-08-08 21:02

oj, poruszyliście temat... wiem coś z autopsji...to jet piękna rzecz, tylko zawsze niestety komuś nerwy puszczają a dla 2 stron to niekoniecznie musi być miłość, wtedy zaczyna się dramat, niestety nie polecam takiej przyjaźni, jeśli uda się takiej parze świetnie, ale jeśli nie...? niestety prędzej czy później jedna ze stron zacznie kochać...



Dodano: 2009-08-09 09:25

Pardon, mówię o przeszłości, nie to żebym czegoś żałował ... ale, łatwo nie było,

Sk



Dodano: 2009-08-16 06:43

Trudna jest taka przyjaźń, chociaż bardzo wartościowa. Niestety zbyt często pojawia się podtekst erotyczny


Prawda jest córą czasu poczętą w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności.


Dodano: 2009-08-16 07:43

To już zależy, czy taka przyjaźń istnieje, od nastawienia obu stron. Ja sama mam przyjaciela i wiem,że taka przyjaźń to naprawdę wyjątkowa sprawa. Niestety, w 99% takiej przyjaźni, prędzej czy później któraś z obu stron zakocha się w tej drugiej osobie. A to nie tylko może bardzo popsuć ich stosunki (dziewczyna wcale nie musi być zakochana), ale w ogóle doprowadzić do końca znajomości. Sama coś w tym stylu przeżyłam i bardzo skrzywdziłam tą drugą osobę, ale do tej pory przyjaźnimy się. Jest to jedna z niewielu osób, którym naprawdę ufam.


Zniewolenie ciała uwalnia duszę.


Dodano: 2009-08-17 22:03

moim zdaniem istnieje taka przyjazn :D
mam przyjaciela od kilku lat, z ktorym nie ma jakiejs tam chemii, gadamy o seksie na temat wymiany pogladow, ale ani z jego, ani z mojej strony by nam przez glowe nie przeszlo cokolwiek fizycznego miedzy nami.
Czuje sie szczesliwa, ze udalo mi kogos takiego spotkac w moim zyciu, on zna mnie chyba lepiej niz ja siebie i potrafi przewidziec sytuacje [moje reakcje] lepiej niz ja
poza tym na tym swiecie wszystko jest mozliwe :D


Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas. - Fryderyk Nietzsche


Dodano: 2009-08-18 18:34

josefine napisał(a):
potrafi przewidziec sytuacje [moje reakcje] lepiej niz ja

Warto byś się w tym momencie zastanowiła czy jeszcze jesteś kobietą skoro facet potrafi przewidzieć Twoją reakcję :lol: :wink:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2009-08-18 22:17

Pan napisał(a):
[quote:3913d61016="Bzy"]któraś z obu stron zakocha się w tej drugiej osobie. A to nie tylko może bardzo popsuć ich stosunki ...


ale może też ich nie popsuć. [/quote:3913d61016]


W takim przypadku nie da się nie popsuć...!!!!!!!!!!



Osobiście, też przeżyłam chwilę kiedy "przyjaciel" nagle zapragnął czegoś więcej. Przyznam, że jest to szok i ogólnie kijowa sprawa, z którą nie wiadomo co począć. Tym bardziej, że faceci zwykle źle znoszą odmowę...


Ale nawet stawiając się w odwrotnej sytuacji, to zakochana kobieta też nie jest w stanie długo chować swoich uczuć i też zawsze w jakiś sposób się odkryje (może mniej obsceniczny) i będzie "coś chciała"...

W obu przypadkach : it's not a good idea!!!!!!!!!!!!



Dodano: 2009-08-18 23:37

A ja myślę, że istnieje możliwość takiej przyjaźni pod warunkiem, że dany facet za nic nie podoba się jego przyjaciółce i na odwrót bądź gdy oboje prezentują na tyle skrajne osobowości, że nie są skłonni by się sobie przypodobać.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2009-08-19 21:22

KostucH napisał(a):
[quote:c9dd1de5f0="josefine"]potrafi przewidziec sytuacje [moje reakcje] lepiej niz ja

Warto byś się w tym momencie zastanowiła czy jeszcze jesteś kobietą skoro facet potrafi przewidzieć Twoją reakcję :lol: :wink:[/quote:c9dd1de5f0]

no chodzi mi o to, ze on znajac mnie tak dobrze potrafi myslec jak ja :D [wiec moze on zamienia sie wtedy w kobiete ]


Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas. - Fryderyk Nietzsche


Dodano: 2009-08-20 11:05

No cóż, jedni mają kota w głowie, a inni kobiety :D


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2009-08-20 18:26

Pan napisał(a):

Przyjaźni nie szkodzi pożądanie.


A pożądaniu przyjaźń


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2009-08-20 18:59

KostucH napisał(a):
A ja myślę, że istnieje możliwość takiej przyjaźni pod warunkiem, że dany facet za nic nie podoba się jego przyjaciółce i na odwrót bądź gdy oboje prezentują na tyle skrajne osobowości, że nie są skłonni by się sobie przypodobać.


amen. Inaczej zawsze jest jakaś mięta, po którejkolwiek ze stron.


"wybrednie w różach wymarzając kolor czarny"


Dodano: 2009-08-25 13:23

KostucH napisał(a):
A ja myślę, że istnieje możliwość takiej przyjaźni pod warunkiem, że dany facet za nic nie podoba się jego przyjaciółce i na odwrót bądź gdy oboje prezentują na tyle skrajne osobowości, że nie są skłonni by się sobie przypodobać.






Skrajne osobowości raczej nie są w stanie zaprzyjaźnić się ze sobą
Byłabym już raczej bliższa stwierdzeniu, iż ta pierwsza opcja jest bardziej prawdopodobna



Dodano: 2009-08-26 09:41

sphinxia napisał(a):
Skrajne osobowości raczej nie są w stanie zaprzyjaźnić się ze sobą
Byłabym już raczej bliższa stwierdzeniu, iż ta pierwsza opcja jest bardziej prawdopodobna

Myślę, że da się. Ludzka ciekawość ciągnie do tego co nam nie znane więc kusi by pogadać z kimś kto prezentuje zupełnie odmienny styl bycia, tok rozumowania. Nie wszystko da się ujrzeć ze swojej strony, a właśnie ta druga osoba możne nam to przedstawić :)


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2009-08-26 11:14

KostucH napisał(a):
[quote:2f2735cd7d="sphinxia"]Skrajne osobowości raczej nie są w stanie zaprzyjaźnić się ze sobą
Byłabym już raczej bliższa stwierdzeniu, iż ta pierwsza opcja jest bardziej prawdopodobna

Myślę, że da się. Ludzka ciekawość ciągnie do tego co nam nie znane więc kusi by pogadać z kimś kto prezentuje zupełnie odmienny styl bycia, tok rozumowania. Nie wszystko da się ujrzeć ze swojej strony, a właśnie ta druga osoba możne nam to przedstawić :)[/quote:2f2735cd7d]

Też tak uważam. Skoro dwoje ludzi potrafi być ze sobą będąc skrajnie różnymi, twierdząc że "przeciwieństwa się przyciągają" to czemu z przyjaźnią miało by nie być podobnie? Ba, taka przyjaźń ma nawet większe szanse zaistnienia i przetrwania próby czasu, niż związek, bo z przyjacielem nie dzielisz mieszkania, nużącej codzienności i obowiązków wspólnego życia...
A potrafi wnieść taka relacja sporo korzyści, obserwacji, przemyśleń...
:)


"psy patrzą na nas z szacunkiem, koty z pogardą, a świnie jak na równych sobie"


Dodano: 2009-08-26 11:27

A znacie takie osoby? Bo ja nie
Tak się tylko mówi "różni ludzie", a tak naprawdę są bardziej podobni niż myślą tylko nie chcą tego widzieć.
Sorry, ale np jakiś profesor który skończył pięć fakultetów nie będzie przyjaźnił się z głupią blondynką. Tak samo jak wychowany w slumsach biedak, nigdy nie dogada się z bogatym, chodzącym w garniaku "panisiem".
W co Wy wierzycie?



Dodano: 2009-08-26 11:41

Chyba chodziło raczej o różnice charakterów. To o czym mówisz, to chyba raczej różnice kulturowe.


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2009-08-26 12:01

sphinxia napisał(a):
Sorry, ale np jakiś profesor który skończył pięć fakultetów nie będzie przyjaźnił się z głupią blondynką. Tak samo jak wychowany w slumsach biedak, nigdy nie dogada się z bogatym, chodzącym w garniaku "panisiem".
W co Wy wierzycie?

Dobra, tutaj masz racje ale to są różnice w statusie społecznym i kulturalnym. Ci ludzie nawet jeśli się ze sobą na co dzień stykają kompletnie nie mają dla siebie znaczenia i racja, tego typu relacje jakie przedstawiłaś po prostu nie mają racji bytu. Ale nie miałem na myśli wykształcenia czy wyglądu. Miałem na myśli - jak Cromm rzekł - różnice charakteru.
Miałem kiedyś współlokatora, który pod każdym względem był ode mnie zupełnie różnym. Żył w kompletnie innym świecie w, którym istniały zupełnie inne prawa. I jakoś potrafiliśmy się dogadać, porozmawiać i cholernie miło było usłyszeć od niego kompletnie inny punkt widzenia na dany temat, który mi przez głowę nie przeszedł a dawał do myślenia. W to wierzę. :)


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2009-08-26 13:00

KostucH napisał(a):
[quote:9b55232d62="sphinxia"]A znacie takie osoby? Bo ja nie
Tak się tylko mówi "różni ludzie", a tak naprawdę są bardziej podobni niż myślą tylko nie chcą tego widzieć. Sorry, ale np jakiś profesor który skończył pięć fakultetów nie będzie przyjaźnił się z głupią blondynką. Tak samo jak wychowany w slumsach biedak, nigdy nie dogada się z bogatym, chodzącym w garniaku "panisiem".
W co Wy wierzycie?

Dobra, tutaj masz racje ale to są różnice w statusie społecznym i kulturalnym. Ci ludzie nawet jeśli się ze sobą na co dzień stykają kompletnie nie mają dla siebie znaczenia i racja, tego typu relacje jakie przedstawiłaś po prostu nie mają racji bytu. Ale nie miałem na myśli wykształcenia czy wyglądu. Miałem na myśli - jak Cromm rzekł - różnice charakteru.
Miałem kiedyś współlokatora, który pod każdym względem był ode mnie zupełnie różnym. Żył w kompletnie innym świecie w, którym istniały zupełnie inne prawa. I jakoś potrafiliśmy się dogadać, porozmawiać i cholernie miło było usłyszeć od niego kompletnie inny punkt widzenia na dany temat, który mi przez głowę nie przeszedł a dawał do myślenia. W to wierzę. :)[/quote:9b55232d62]

O tototo Kostuchu

A tak się składa że ja znam taką jedną parę xD a i jedną nie-parę. Z początku dziwiłam się jak ze sobą wytrzymują :wink: ale potem zaczęłam zauważać więcej...a i sama doświadczyłam polubienia niektórych zgoła różnych ode mnie ludków co prawda nie mogę nazwać każdej z tych osób przyjacielem, bo to duże słowo, ale myślę że jest to możliwe.


"psy patrzą na nas z szacunkiem, koty z pogardą, a świnie jak na równych sobie"


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło